„Rzekomy brak rozliczeń i „dziwne” zarobki – jak urząd skarbowy traktował mnie jak przestępcę”
- Adrian K
- 16 cze 2025
- 2 minut(y) czytania
Kilkanaście lat temu nagle zostałem wezwany do wydziału karnego urzędu skarbowego. Główny zarzut? Rzekomo nie rozliczałem się z urzędem przez trzy lata i podobno nie mogli mnie znaleźć. Posiadali wszystkie moje dane: mail prywatny, firmowy oraz adres i nr telefonu. Nic nie odpowiedzieli gdy zapytałem dlaczego dopiero teraz po trzech latach wysłali wezwanie. na co czekali? Na szczęście posiadałem wszystkie oficjalne potwierdzenia złożonych deklaracji – dokumenty urzędowe z datami i pieczątkami, które jasno świadczyły o mojej uczciwości.
Gdy pokazałem te potwierdzenia, usłyszałem od urzędników: „Pan tego nie może mieć”. Odpowiedziałem, że mam – taka magia.
Mimo to urząd nie odpuszczał. Przez pół roku musiałem pojawiać się tam co miesiąc, podpisywać kolejne dokumenty i tłumaczyć się z niczego.
W międzyczasie usłyszałem też, że zacząłem „dziwnie dużo zarabiać”. Ten fakt podsycał ich podejrzenia o zatajenie dochodów.
Po wielu miesiącach nękania, gdy zażądałem wyjaśnień i przedstawiłem swoje dowody, urzędnik po prostu kliknął coś w systemie i oznajmił:„Jest pan czysty.”
Nie padło ani jedno przeprosiny, ani wyjaśnienie błędu. Jednak zapowiedziano mi kolejną kontrolę, bo „coś jeszcze się nie zgadza”.
Na pożegnanie usłyszałem groźbę, że „zapamiętają moje nazwisko”.
Prawdopodobne naruszenia prawa:
Art. 7 Konstytucji RP (zasada legalizmu) — urząd wszczął postępowanie bez prawnej podstawy, kierując się przypuszczeniami, a nie faktami.
Art. 51 Konstytucji RP (ochrona prywatności i danych osobowych) — dane osobowe były wykorzystywane arbitralnie, bez podstawy prawnej i bez realnych dowodów na winę.
Art. 231 §1 Kodeksu karnego (przekroczenie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego) — urzędnicy działali bezpodstawnie, wykorzystując swoje uprawnienia do nękania i zastraszania obywatela.
Ustawa o ochronie danych osobowych — bezpodstawne przetwarzanie danych i tworzenie negatywnych profili bez dowodów.
Wnioski:
Byłem uczciwy i rozliczałem się regularnie. Mimo to zostałem potraktowany jak przestępca, ponieważ ktoś w urzędzie nie potrafił przyjąć do wiadomości faktów. To pokaz siły urzędniczej władzy, która może niszczyć ludzi bez konsekwencji.
Jeśli spotkasz się z podobną sytuacją, nie poddawaj się – walcz o swoje prawa i dokumentuj wszystko.




Komentarze