top of page

Czy sztuczna inteligencja może być redaktorem książki?

  • Zdjęcie autora: Adrian K
    Adrian K
  • 1 dzień temu
  • 2 minut(y) czytania

Coraz częściej słyszę: „Prawdziwy redaktor jest lepszy niż AI, bo tylko człowiek zadba o spójność świata, bohaterów i historii”.

Zgadzam się z jednym — dobry redaktor jest ogromną wartością. Ale warto zadać pytanie: dlaczego AI miałaby być traktowana inaczej niż inne narzędzia, których twórcy używają od lat?

Pisarz korzysta z edytora tekstu, ale Word nie jest autorem książki.Fotograf używa aparatu, ale aparat nie jest twórcą zdjęcia.Grafik korzysta z programu graficznego, ale program nie jest projektantem.

Dlaczego więc sztuczna inteligencja miałaby nagle odbierać autorowi prawo do jego pracy?

Przecież rozwój technologii w literaturze trwa od dawna. Redaktorzy i autorzy od lat korzystali z programów wspierających korektę, sprawdzanie gramatyki czy stylu, takich jak LanguageTool i podobne narzędzia. Były one traktowane jako pomoc w pracy, a nie jako zastępstwo człowieka.

AI jest kolejnym etapem tego rozwoju.

W moim przypadku AI nie pisze za mnie książki. Nie wymyśla moich bohaterów, nie tworzy mojego świata i nie podejmuje za mnie decyzji.

Moja praca wygląda inaczej.

Tworzę historię, bohaterów, wydarzenia i przesłanie. Następnie wykorzystuję AI jako narzędzie redakcyjne:

  • sprawdzam spójność wydarzeń,

  • analizuję motywacje bohaterów,

  • szukam nielogiczności,

  • poprawiam język,

  • pracuję nad rytmem narracji,

  • rozwijam dokumentację świata przedstawionego.

Przy wielotomowych historiach jest to szczególnie ważne. Po setkach stron łatwo przeoczyć drobny szczegół, datę, zachowanie bohatera czy element świata. Narzędzie analityczne pomaga spojrzeć na całość z dystansu.

Czy żywy redaktor jest zawsze lepszy? Nie zawsze. Tak samo jak nie każdy programista jest lepszy od każdego narzędzia, a nie każdy fotograf robi lepsze zdjęcia tylko dlatego, że trzyma aparat w ręce.

Liczy się człowiek, który używa narzędzia.

Ostateczne decyzje należą do autora. To autor odpowiada za historię, emocje i przesłanie.

AI nie jest autorem moich książek. Jest narzędziem, które pomaga mi być lepszym autorem.

Tak jak pióro, komputer, aparat czy program graficzny — technologia sama niczego nie stworzy bez człowieka, który ma coś do powiedzenia.


 
 
 

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
Każdy ma swoje wnioski

Życie jest zbiorem doświadczeń. Każdy z nas ma inne i inną ich ilość. Problem w komunikacji zaczyna się wtedy, gdy staramy się czyjeś doświadczenie na siłę dopasować do swojego. Ktoś dostrzega więcej,

 
 
 
Rozterki

Wyjazd za granicę analizowałem przez pół roku i wtedy wyemigrowałem. Powrót do ojczyzny analizuję od kilku lat i nadal nie wiem, co robić. Nie sądziłem, że emigracja i wyjazd w nieznane okażą się łatw

 
 
 

Komentarze

Oceniono na 0 z 5 gwiazdek.
Nie ma jeszcze ocen

Oceń
bottom of page