top of page

Nasze dzieciństwo było inne, nie lepsze

24 lip
1 minut(y) czytania

Nie rozumiem, dlaczego tak często wspominamy przeszłość w kontekście wychowania dzieci. Czego one właściwie mają nam zazdrościć? Biedy? Pustych półek w sklepach? Mają żałować, że nie znają smaku śmietany z cukrem na chlebie? Dzisiejsze dzieci poznają więcej smaków w rok, niż my przez całe dzieciństwo.Czy mają tęsknić za zdartymi kolanami i łokciami? A może za brakiem ochraniaczy, których wtedy po prostu nie było? Czego mają żałować — że nie znają klimatu dobranocki czy Teleranka? I dobrze. My oglądaliśmy pół godziny przypadkowych programów, żeby w końcu trafić na pięć minut bajki. Dziś dzieci mogą włączyć to, co chcą, kiedy chcą.A jeśli czyjeś dzieci spędzają całe wakacje przed komputerem, to może warto zastanowić się nad rodzicami, a nie nad „dzisiejszym pokoleniem”.Dzisiejsze dzieci nie mają nam czego zazdrościć. Mają więcej bodźców, możliwości i narzędzi do rozwoju, niż my mieliśmy kiedykolwiek. To my powinniśmy się cieszyć, że nie muszą przeżywać tego samego, co my. Nostalgia jest naturalna — każde pokolenie ją ma. Nasze dzieci też będą kiedyś rozpamiętywać swoje różnice, tak jak robili to nasi dziadkowie.

Dziś dzieci są szczęśliwsze. My próbowaliśmy być szczęśliwi.


 
 
 

Komentarze

Oceniono na 0 z 5 gwiazdek.
Nie ma jeszcze ocen

Oceń
bottom of page