top of page

Mentalność, która zabija talent?

Zróbmy mały eksperyment myślowy. Wyobraź sobie, że ten sam utwór muzyczny udostępniam w dwóch różnych miejscach. W pierwszym przypadku opisuję go jako dzieło kogoś, kto dopiero zaczyna, młodego twórcy bez doświadczenia. W drugim – jako utwór DJ-a z 30-letnim stażem z Miami, który współpracował z najlepszymi.

Co się dzieje?

Pierwszy wpis natychmiast przyciąga krytykę. "Brakuje dynamiki", "słabe brzmienie", "musisz jeszcze popracować nad kompozycją", "za mało profesjonalne". Każdy ma coś do powiedzenia, każdy wie lepiej, nawet jeśli jego własne doświadczenie z muzyką ogranicza się do gwizdania pod prysznicem. Pojawiają się nawet konkretne propozycje zmian – co trzeba poprawić, co dodać, jak zrobić, żeby było "lepsze". Wrażenie? Przytłaczające. W takich warunkach łatwo stracić chęć do tworzenia.

Drugi wpis – ten sam utwór, ale inny kontekst. DJ z Miami, wieloletnie doświadczenie. Nagle te same dźwięki brzmią inaczej. "Genialne!", "czuć kunszt", "fenomenalna produkcja", "brzmienie na światowym poziomie". Ludzie nie szukają błędów – szukają powodów do zachwytu. Ten sam utwór, a odbiór skrajnie różny. Dlaczego? Bo nie oceniamy obiektywnie, tylko przez pryzmat tego, co myślimy, że powinniśmy słyszeć.

Teraz historia z życia. Moja żona, wokalistka i kompozytorka, została tak doceniona przez wytwórnię w UK, że jako jedyna miała darmowy dostęp do studia – inni musieli płacić. Pewien impresario muzyczny pokonał pół kraju, by ją usłyszeć, i tak go poruszyła, że dosłownie się rozpłakał. To reakcja ludzi, którzy naprawdę wiedzą, czym jest talent.

A potem? Komentarz Polaka: "Ja lepsze rzeczy piszę, mieszając zupę w kuchni". DJ, zwolennik disco polo, przekonany o własnym geniuszu. Bo przecież nie może być tak, że ktoś z "naszych" osiągnie sukces, prawda?

To jest właśnie problem. W Polsce talent nie jest doceniany – jest testowany, podważany, krytykowany na starcie, zanim jeszcze dostanie szansę, by się rozwinąć. Krytykujemy, zamiast wspierać. Szukamy błędów, zamiast dostrzegać potencjał. A potem narzekamy, że najwięksi artyści wyjeżdżają tam, gdzie ich talent jest traktowany z szacunkiem.

Czy można to zmienić? Można. Ale wymaga to innej mentalności – takiej, która potrafi dostrzegać talent, zanim stanie się legendą.

 
 
 

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
Każdy ma swoje wnioski

Życie jest zbiorem doświadczeń. Każdy z nas ma inne i inną ich ilość. Problem w komunikacji zaczyna się wtedy, gdy staramy się czyjeś doświadczenie na siłę dopasować do swojego. Ktoś dostrzega więcej,

 
 
 

1 komentarz

Oceniono na 0 z 5 gwiazdek.
Nie ma jeszcze ocen

Oceń
Edyta
16 lut 2025
Oceniono na 5 z 5 gwiazdek.

Tak. Świetny artykuł. I to podcinanie skrzydeł w Polsce jest bardzo powszechne. Dlatego nie powinniśmy zwracać uwagi na głupie komentarze, tylko wierzyć w swój talent i go szlifować. Trzeba znać swoją wartość, a wszystko inne przyjdzie samo :)


Polub
bottom of page