„Dlaczego internet cieknie jadem?”
- Adrian K
- 17 cze 2025
- 1 minut(y) czytania
Wiecie, dlaczego internet — zwłaszcza Facebook — tak cuchnie jadem? Bo roi się tam od ludzi, którzy nie mają nic do powiedzenia, a mimo to krzyczą najgłośniej. To oni zalewają komentarze pogardą i głupotą, bo tylko to mają do zaoferowania światu. Niejeden raz trafiam na ich bełkot: hejt na ojca, który z czułością bawi się z dziećmi; hejt na kobietę karmiącą piersią — bo śmie być matką w przestrzeni publicznej; hejt na tych, którzy jedzą mięso, którzy wierzą w Boga, którzy mają odwagę żyć po swojemu.
Można by tę listę ciągnąć w nieskończoność, bo nienawiść jest płodna, kiedy nie musi się podpierać żadnym argumentem. A ci, którzy naprawdę mają coś do powiedzenia — milczą. Bo wiedzą, że rozmowa z błotem kończy się tylko ubrudzeniem. Bo wiedzą, że wejście w tę kloakę nic nie zmieni. Oprócz tego, że hejter z jeszcze większą zaciekłością zacznie wystukiwać swoje żółciowe mądrości, jakby od tego zależało jego marne istnienie.
Ale wiesz co? Ich czas minie. Bo życie — cierpliwe, lecz bezlitosne — wcześniej czy później upomni się o każdego z nich. Przeminą ich krzyki, przekleństwa i tanie drwiny. Zostanie to, co trwałe. Moralność. Prawda. Żaden wrzask tego nie zagłuszy.




Komentarze