top of page

Barter czy płatna usługa? Kilka słów o współpracy autor–recenzent

Niedawno napisała do mnie pewna pani z propozycją współpracy barterowej. Przyznam, że od dłuższego czasu nie udostępniam już swoich książek w taki sposób, ponieważ wielokrotnie przekonałem się, że podobne współprace nie zawsze przynoszą oczekiwane rezultaty. Mimo to postanowiłem zrobić wyjątek i zgodziłem się na propozycję.

W moim rozumieniu barter w relacji autor–czytelnik jest czymś bardzo prostym. Autor przekazuje egzemplarz książki, a w zamian otrzymuje recenzję, opinię, wzmiankę w mediach społecznościowych lub inną formę promocji. Obie strony coś zyskują i żadna z nich nie ponosi dodatkowych kosztów finansowych. To klasyczna wymiana świadczeń.

Moje zdziwienie było więc spore, gdy chwilę po wyrażeniu zgody otrzymałem ofertę zawierającą trzy pakiety współpracy wraz z cennikiem. Wyglądało to bardziej jak oferta agencji marketingowej niż propozycja barteru. Do wyboru były różne zakresy działań, a każdy miał przypisaną konkretną cenę.

I tutaj pojawia się pytanie: czy nadal można nazywać to barterem?

Moim zdaniem nie. Barter polega na wymianie dóbr lub usług bez udziału pieniędzy. Jeśli jedna strona oprócz otrzymanego produktu oczekuje jeszcze dodatkowego wynagrodzenia finansowego, przestajemy mówić o barterze. W takiej sytuacji mamy do czynienia z płatną usługą marketingową, recenzencką lub promocyjną.

Oczywiście nie ma nic złego w oferowaniu płatnych usług. Każdy ma prawo wyceniać swoją pracę, czas i zasięgi według własnych zasad. Problem pojawia się wtedy, gdy płatna oferta przedstawiana jest jako współpraca barterowa. Może to wprowadzać autorów w błąd, szczególnie tych początkujących, którzy liczą na zwykłą wymianę korzyści.

W świecie książek coraz częściej spotykam się z sytuacjami, w których pojęcie „barter” zaczyna być używane bardzo swobodnie. Czasami oznacza ono faktyczną wymianę książki za recenzję, a czasami okazuje się jedynie pierwszym krokiem do przedstawienia płatnej oferty promocyjnej. Warto więc od początku jasno określać zasady współpracy, aby uniknąć nieporozumień i rozczarowań po obu stronach.

A jakie jest Wasze zdanie? Czy książka w zamian za recenzję to nadal uczciwy barter, czy może w dobie mediów społecznościowych takie podejście odchodzi już do przeszłości? Spotkaliście się kiedyś z sytuacją, w której „współpraca barterowa” nagle zamieniała się w ofertę płatnych pakietów?


 
 
 

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
Każdy ma swoje wnioski

Życie jest zbiorem doświadczeń. Każdy z nas ma inne i inną ich ilość. Problem w komunikacji zaczyna się wtedy, gdy staramy się czyjeś doświadczenie na siłę dopasować do swojego. Ktoś dostrzega więcej,

 
 
 

Komentarze

Oceniono na 0 z 5 gwiazdek.
Nie ma jeszcze ocen

Oceń
bottom of page